sobota, 9 sierpnia 2014

Ulubieńcy

 Cześć!

Powracam z ULUBIEŃCAMI ! :D
    • Mleczko nawilżająco-odżywcze do suchej skóry z wyciągiem z migdała 200ml YVES ROCHER
    Polecam je wszystkim którzy walczą z suchą skórą. Ja smarowałam  nim przede wszystkim swoje łydki i kolana codziennie na noc. Poziom nawilżenia mojej skóry zdecydowanie się poprawił. Szybko się wchłania, ma przyjemną, lekką konsystencję ale nie jest za leisty. Moje kolana z chropowatych stały się miękkie i gładkie (do tego jeszcze kilka razy posmarowane maścią z witaminą A i były nie do poznania) :) Serdecznie polecam Wam jako balsam do ciała i do dłoni. Naprawdę działa cuda! Jego regularna cena do 29,99, jednak często można kupić go na promocji :) Więcej możecie poczytać o nim TUTAJ
    •  Regenerujący krem do rąk - Skóra sucha 100ml AVON z masłem kakaowym i witaminą E
    To chyba najlepszy krem do rąk jaki miałam okazję używać. Ma zniewalający zapach, całkiem szybko się wchłania i co najważniejsze..... rewelacyjnie nawilża ! Gruba warstwa na noc i stosowanie kilka razy w dzień przynosi zadowalające efekty. Skóra dłoni jest gładka, zregenerowana, krem działa również bardzo korzystnie na paznokcie :) jego cena nie przekracza 10zł :)  ZOBACZ PRODUKT
    •  Wodoodporny ołówek Jumbo 12h SEPHORA kolor 05 beżowy
    To kredka, która stanowiła podstawę, a nie raz jedyny element mojego makijażu dziennego :) Świetnie się utrzymuje, nie roluje się ani nie znika w ciągu dnia. Ja dodatkowo lekko ją przypudrowuję, ponieważ mam tłuste powieki. Ma przyjemną, kremową konsystencję ale szybko zasycha. Jest naprawdę wydajna :) W regularnej cenie kosztuje 45zł. W Sephorze jednak często możemy trafić na jakieś promocje. Polecam ją każdej dziewczynie z tłustymi powiekami i każdemu kto szuka czegoś trwałego :) w ofercie znajdziemy sporo odcieni :) ZOBACZ PRODUKT
    • Szampon do włosów z serii Advanced Techniques "24-godzinna objętość" AVON
    Dobrze myje i oczyszcza włosy, nadaje im bardzo przyjemny zapach :) Przypadł mi do gustu przede wszystkim dlatego że nie obciąża włosów przez co włosy tak szybko się nie przetłuszczają i nie są oklapnięte :) W katalogu nie raz możemy znaleźć go w bardzo atrakcyjnej cenie (ok 10zł) :) dostępny jest w kilku rozmiarach: 250ml, 400ml i 700ml. ZOBACZ PRODUKT
    • ZUMBA !
    To zdecydowanie największa moja "ZAJAWKA" w tym miesiącu :) kilka razy w tygodniu wybieram się na zajęcia, gdzie mogę się wytańczyć, poćwiczyć i zmęczyć z uśmiechem na ustach w rytm żywiołowej i rytmicznej muzyki :) ZUMBA przypadła mi bardzo do gustu, serdecznie polecam Wam tę formę ruchu jeśli lubicie taniec i "dzikie rytmy" :D :D na youtubie jest mnóstwo filmików gdzie możecie podpatrzeć jak to wygląda i poćwiczyć nawet samemu :) serdecznie polecam Wam kanał mojej znajomej instruktorki Karoliny  KLIK :) zachęcam jednak po pójścia na zajęcia i spróbowania swoich sił :) w grupie zawsze raźniej :) i jak za pierwszym razem nie wszystkie kroki uda Wam się opanować to się nie zrażajcie, ważne jest to żeby się zmęczyć i dobrze bawić :D a z czasem będziecie wymiatały w pierwszym rzędzie :D

     To już wszyscy moi ulubieńcy :) Dajcie znać co Wy lubiłyście w tym miesiącu ? A może mamy wspólnych ulubieńców ?

    Pozdrowionka :*

    środa, 19 marca 2014

    POD LUPĄ: Korektor FULL COVERAGE CONCEALER firmy Flormar

    Cześć!


    Zapraszam na kolejny post z serii POD LUPĄ!
    Dzisiaj recenzuję korektor Full Coverage Concealer firmy Flormar.

    Ja swój korektor kupiłam na stoisku firmy w centrum handlowym, które niestety zostało już zlikwidowane. Zapłaciłam za niego dokładnie 10zł :) Jak widzicie moje opakowanie jest już praktycznie puste, małym pędzelkiem wygrzebuję jeszcze pozostałe resztki.

    U mnie najlepiej sprawdził na niedoskonałościach, pod oczy był zdecydowanie na ciężki i za suchy. Rozgrzany i nakładany palcami całkiem dobrze zakrywał zaczerwienienia oraz wypryski na moich policzkach (to nie kamuflaż więc nie oczekiwałam 100% krycia).
    Ja posiadam go w najjaśniejszym kolorze, czyli 01, który zdecydowanie lepiej prezentował się w lecie, ale w okresie zimowym specjalnie się nie odznaczał, dlatego mogłam używać go przez cały rok. Po "starciu" wierzchniej warstwy okazało się że korektor ma bardzo ładny kolor w odcieniu żółtym. 

    Czasami w cieplejszych miesiącach używałam tylko tego korektora w miejscach które chciałam zakryć. Przypudrowany utrzymywał się dobrze w miejscach nienarażonych na ścieranie, czyli na policzkach, brodzie... nie utrzymywał się niestety w okolicach nosa. Delikatnie podkreślał suche skórki, dlatego przestałam używać go na moje suche miejsce między brwiami i na czole.

    Polecam ten korektor ze względu na jego krycie, cenę i trwałość (w niektórych miejscach). Ważne jest aby dobrze go rozgrzać w palcach aby lepiej stapiał się z naszą skórą oraz przypudrować dla utrwalenia. Nie polecam osobom, które mają duże problemy z suchymi skórkami lub bardzo przesuszoną skórę.

    Pozdrowionka :*

    piątek, 14 marca 2014

    LAKIER NA DZIŚ: Life NAIL LAQUER TRENDY COLOR nr 04

    Cześć!


    Malowanie paznokci występuje u mnie fazowo. Czasem maluję je bardzo regularnie, komponując ze sobą różne kolory, a momentami przez większość czasu mam niepomalowane paznokcie. Ostatnio jednak powróciłam do malowania paznokci pomimo faktu, że przez wykonywane czynności lakier szybko odpryskuje.

    Dzisiaj prezentuję Wam lakier Life NAIL LAQUER TRENDY COLOR nr 04 o pojemności 5,5 ml, który zakupiłam w SuperPharm za ok 5 zł.


    Pastelowy niebieski to kolor, który od dawna chodził mi po głowie. Pięknie wygląda na opalonych dłoniach, ale równie dobrze spisuje się w zimie. Jego konsystencja jest rzadka i zdecydowanie potrzeba dwóch warstw do uzyskanie całkowitego krycia, bez żadnych prześwitów. Pędzelek jest mały ale wygodny, spokojnie można dotrzeć do każdego zakamarka jak i kilkoma pociągnięciami pokryć nawet dużą płytkę paznokcia.

    Za wszelkie niedociągnięcia w malowaniu przepraszam, nigdy nie byłam w tym mistrzem. Ale mnie efekt zadowala.
    W moim przypadku bez top coatu utrzymywał się bardzo słabo, 1-2 dni. Jeśli jednak nałożyłam na niego cokolwiek np. odżywkę czy top coat, to utrzymywał się zdecydowanie lepiej. 

    Od kilku tygodni dokonała się u mnie rewolucja w malowaniu paznokci, którą spowodował filmik nissiax83, który możecie oglądnąć TUTAJ. Zaczęłam przed malowaniem przemywać moje paznokcie wodą utlenioną lub spirytusem salicylowym i różnica jest naprawdę widoczna. Lakier zdecydowanie dłużej się utrzymuje. W moim przypadku 4 dni to naprawdę niezły wynik. Za tą cenę naprawdę warto go wypróbować :)

    Pozdrowionka :*

    wtorek, 11 marca 2014

    POD LUPĄ: Long lasting eyeliner SEPHORA

    Cześć!


    Dzisiaj pod moją lupę trafiają Długotrwałe eyelinery z Sephory. Ich regularna cena to 39zł za sztukę, ja jednak nigdy nie kupiłam ich w pełnej cenie, ponieważ zawsze korzystałam z jakiś promocji, które zdarzają się całkiem często, zwłaszcza przy posiadaniu karty stałego klienta :)
    Ich pojemność to 100ml.
    Ich ogromnym plusem jest szeroka gama kolorystyczna. Dostaniemy zarówno klasyczną czerń czy brąz oraz odcienie takie jak turkus, fiolet czy brokatowy khaki.

    Ja w swojej kolekcji posiadam 3 takie linery.

     

    06 - dark brown - ciemnobrązowy



    Ten kolor to klasyczny, ciemny brąz. Co nie do końca mnie przekonuje, to jego wykończenie. Po wyschnięciu jest kompletnie matowy. Wygląda praktycznie jak kredka, przez co kreska nie jest według mnie już tak atrakcyjna. Dobrze spisuje się przy delikatnym makijażu dziennym.

    12 - navy black - czarny morski

    To ciemny granat, który moim zdaniem rewelacyjnie podkreśli brązową tęczówkę oka. W przeciwieństwie do wcześniejszego koloru, kreska nawet po wyschnięciu pięknie lśni, dzięki bardzo drobnym drobinkom, które nie osypują się ale nadają kresce czarującego blasku.

    10 - glitter kaki - khaki brokatowy


    Zakupiłam ten kolor po poście Aliny Rose i nie żałuję. Kolor jest rewelacyjny, daje niesamowity efekt, a złote drobinki przepięknie odbijają światło. Jedyny minus jaki zauważyłam, to niewielkie osypywanie się tych właśnie drobinek. Aby nieco je zmniejszyć, należy nakładać eyeliner na sam koniec wykonywania makijażu oczu. Wszelkie rozcieranie po nałożeniu eyelinera może skończyć się brokatem na całej powiece i wokoło.

    Linery utrzymują się przez cały dzień, nie testowałam ich jednak w warunkach ekstremalnych takich jak 30 stopniowe upały, posiadają wygodny aplikator w postaci gąbeczki. Potrzebujemy jednak trochę czasu aby dojść do wprawy w jego używaniu. Przed ich użyciem bardzo ważne jest żeby je wstrząsnąć.

    Z czystym sercem mogę Wam je polecić. Zwłaszcza kiedy można dostać je troszkę taniej. Równie dobrze spisują się w makijażu dziennym i wieczorowym. Dobrze wyglądają też solo z cielistym cieniem pod spodem .... ja właśnie tak najczęściej ich używam :) Polecam!

     Pozdrowionka :*

    poniedziałek, 10 marca 2014

    Zniszcz pryszcz !

      Cześć!


    W walce z pryszczami najważniejsze jest regularne robienie maseczek oraz NAWILŻANIE naszej skóry. Bez bicia przyznaję, że z tym pierwszym mam problem, gdyż regularność i dyscyplina w tej dziedzinie jest mi niestety obca, nad czym staram się pracować :) Dzisiaj chcę Wam przedstawić kilka produktów, których nie stosuję regularnie tylko jak mam jakieś większe problemy z cerą i spisują się u mnie bardzo dobrze. Są to rzeczy ogólnodostępne i raczej tanie. 

     Zapraszam do lektury ! 

    • Oczyszczający preparat przeciw wypryskom z olejkiem z drzewa herbacianego i rozmarynu  ORIFLAME - 19,90 (w promocji)  cena regularna to 28,00zł
    Zadaniem tego preparatu jest kojenie i wysuszanie wyprysków. W moim przypadku zdecydowanie bardziej wysuszał niż koił. Sprawdzał się całkiem nieźle, jednak po kilku dniach stosowania pojawiały się suche skórki, co było jego ogromnym minusem. Nie można go stosować za regularnie, w moim przypadku 2 dni to max, ponieważ potem za bardzo wysusza mi skórę wokół problematycznego miejsca. Swoje zadania wykonuje w połowie, w moim przypadku dobrze wysuszał pryszcz ale nie koił.
    •  Oliwka 


    Bardzo często gdy widzę, że moja skóra szaleje, nie jest wystarczająco nawilżona i miejscami pojawiają się przykre niespodzianki, na ratunek przychodzi mi oliwka. Dla mnie w tym przypadku firma nie ma znaczenia, znajdźcie swoją ulubioną! Ja nakładam ją wacikiem na noc, na wcześniej umytą twarz. Tutaj również trzeba zachować ostrożność, ponieważ przy dłuższym stosowaniu może zapychać. Traktowałabym ją na zasadzie kuracji. Świetnie nawilża oraz pomaga w gojeniu się wyprysków. Dobrze sprawdzi się także zwykła oliwa z oliwek :)
    • Pasta cynkowa- niecałe 10zł


    Świetnie wysusza wypryski, nie wysuszając zbytnio skóry wokół problematycznego miejsca, nawet przy regularniejszym stosowaniu. Jest bardzo wydajny. Jedynym minusem jest opakowanie, gdyż musimy wydłubywać go palcem, co przy posiadaniu dłuższych paznokci jest nieco problematyczne. Jednak z czystym sumieniem mogę polecić go każdemu. Polecam nakładać pastę punktowo na noc, nawet na jakiś krem czy oliwkę. Zdecydowanie przyspiesza eliminację niechcianego pryszcza :)
    •  Maść ochronna z witaminą A


    To najbardziej uniwersalna maść jaką znam. Świetnie sprawdza się na wypryski oraz wszelkie miejsca przesuszone, zaczerwienione itp. To świetny balsam do ust na noc, krem pod oczy, krem do rąk i paznokci :) Jeśli chodzi o walkę z wypryskami, to działa podobnie jak oliwka, nawilża, pielęgnuje, łagodzi, wypryski zdecydowanie się zmniejszają. Sprawdza się jako maść kojąca na wszelkie podrażnione miejsca, zarówno w lecie jak i w zimie, na każdą część ciała. Jest dość ciężka, także uważajcie żeby Was nie zapchała, polecam używać go kuracyjnie, tak jak oliwkę.
    • Zasypka ALANTAN- ok 10zł


    Często nakładam go na moje zaczerwienione policzki z licznymi śladami po wcześniejszych niespodziankach i ze świeżymi wypryskami. Nałożenie tego produktu jest zazwyczaj spontaniczne, jak nie wiem co nałożyć to nakładam właśnie to. Mimo to, że jest białą zasypką, przypominającą puder to nie zauważyłam żeby wysuszała skórę, ale zachowała bym tu również umiar. Polecam ją także po zabiegach kosmetycznych, gdyż bardzo dobrze łagodzi podrażnienia.
    •  MLEKO 
    To chyba najłatwiejszy sposób na wieczorną pielęgnację. Przemywanie twarzy mlekiem zdecydowanie niweluje wypryski, zdecydowanie je wygładza. Dodatkowo zmniejsza pory i rozjaśnia. Ja już po pierwszym zastosowaniu mleka zobaczyłam znaczną różnicę. Polecam wypróbować !
    Ze względu na to, że to olejek nie wysusza naszej skóry, a za to rewelacyjnie koi, oraz zdecydowanie przyspieszania gojenie się wyprysków i wszelkich ran. Jest bardzo wydajny. Na pewno nie zrobi nikomu krzywdy. Nigdy mnie nie zawiódł! Jego jedynym minusem jest opakowanie. Gorąco polecam!

    • Effaclar Duo -Krem eliminujący zmiany trądzikowe o podwójnym działaniu- LA ROCHE-POSAY - ok 40-50zł


    To najdroższy produkt jaki mam Wam do zaprezentowania. U mnie rewelacyjnie spisał w walce z tzw. kaszką, którą miałam na czole. Ma bardzo wygodny i higieniczny aplikator, który pozwala nam wycisnąć nawet niewielką ilość kremu. Jest bardzo wydajny. U mnie przy stosowaniu co każdą noc po dłuższym czasie zaczął wzmagać pojawianie się wyprysków ale może to jego działanie oczyszczając trudno mi powiedzieć, ale dla ostrożności nie stosowałam go potem regularnie, tylko kuraycjnie :)
    Wszystkie powyższe kosmetyki są elementami mojej wieczornej pielęgnacji. Na dzień używam kremu intensywnie nawilżającego Cetaphil, o którym więcej możecie poczytać tutaj

    Część z Was może już zauważyła, że moja wieczorna pielęgnacja często ulega zmianie. Ja staram się poznać moją skórę i po każdym jej wieczornym oczyszczeniu oglądam ją z każdej strony i zastanawiam się czego potrzebuje. Z czasem jest się w stanie dojść do wprawy i przewidzieć czego nasza skóra będzie potrzebowała. Bywa i tak, że na policzki nakładam coś innego niż na pozostałą część twarzy.

    Mam nadzieję, że ten post był w jakikolwiek sposób dla Was przydatny.


    Pozdrowionka :*

    czwartek, 27 lutego 2014

    Ulubieńcy lutego 2014

      Cześć!

     

    Dzisiaj zapraszam Was na ulubieńców lutego :)

    • Cień do powiek INGLOT z serii MATTE nr 348

     
    W tym miesiącu bardzo często podkreślałam nim załamanie. Niestety mam bardzo tłuste powieki i cały czas szukam bazy która utrzymałaby cienie na nich przez cały dzień. Cień bardzo dobrze sprawdzał się także na dolnej powiece. Dla uzyskania delikatniejszego efektu po nabraniu cienia na pędzel strzepywałam nadmiar, bądź rozcierałam go wcześniej na ręce aby kolor był mniej intensywny. Pięknie się rozciera, jest dobrze napigmentowany, świetny do wykonania zarówno makijażu dziennego jak i wieczorowego. W "realu" jest nieco jaśniejszy niż na zdjęciach.

    • Pędzel do cieni SEPHORA (professionnel) large 25

    Oto mój pędzel wszechczasów :) Uwielbiam stosować go do podkreślenia dolnej powieki, oraz do roztarcia cienia przy linii rzęs co daje piękny efekt smokey. Jest syntetyczny przez co nadaje się również do nakładania konsystencji kremowych oraz pigmentów.

    • Płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu BE BEAUTY 400ml czyli hit sklepu BIEDRONKA

    To świetny płyn do demakijażu, dlatego jeszcze bardziej ucieszyłam się z tego ogromnego opakowania :) Moim skromnym zdaniem w niczym nie jest gorszy od sławnej Biodermy Sensibio. Oprócz tego zaczęłam używać go jako toniku i sprawdza się rewelacyjnie, w przeciwieństwie to innych toników które u mnie powodowały wysyp pryszczy. Używam go zawsze rano przed nałożeniem kremu. Bardzo dobrze i delikatnie oczyszcza twarz, a oprócz tego jest bardzo tani.

    • Woda perfumowana AVON "Little black dress" 30ml

    Zdecydowanie mój ulubiony zapach od zawsze ale w lutym wyjątkowo często "maltretowany". Jest to zapach z rodziny orientalno-kwiatowej. Nie raz dostawałam dzięki niemu komplementy, bardzo często jest on przeceniony, bądź występuje w opłacalnych zestawach. Moim zdaniem warto wypróbować. Zapach ten nadaje się zarówno na dzień jak i na wieczorne wyjścia, na lato jak i na zimę. Jeśli ktoś nie jest zdecydowany polecam zamówić roletkę, która jest dużo mniejsza i tańsza.

    • Tangle Teezer Compact Styler "Shaun The Sheep"

     
    Byłam bardzo podekscytowana gdy otworzyłam swój prezent urodzinowy. Wtedy właśnie ukazała mi się wymarzona szczotka. Na początku nie byłam z niej zbytnio zadowolona, miałam wrażenie że wyrywa mi włosy, jednak po jakimś czasie się do niej przekonałam i teraz nie wyobrażam sobie bez niej czesania. Po uczesaniu włosy są gładkie i przyjemne w dotyku. 
    Serdecznie polecam Wam recenzję Blond me Up http://blondmeup.blogspot.com/2014/02/tangle-teezer.html

    • Pokrzywa z trawą cytrynową o smaku cytrynowym HERBARIUM (dostępna w Biedronce) 

     Moje ostatnie postanowienie ! Picie pokrzywy zamiast herbaty co najmniej 1 raz dziennie. Planuję w najbliższym czasie wprowadzić picie również innych ziołowych herbatek. Dajcie znać czy macie swoje ulubione zioła ! Ja od zawsze uwielbiałam jeszcze miętę. Inspiracją był na pewno wpis na blogu Aliny "Zioła na trądzik."

    • Płatki z ryżu i pełnego ziarna pszenicy z dodatkiem płatków w polewie czekoladowej i bananów 250g VITANELLA (dostępne w Biedronce)


    Z mlekiem lub jogurtem naturalnym smakują wyśmienicie :) Niestety ten smak jest najczęściej wykupywany w mojej osiedlowej Biedronce, więc jak tylko je widzę to kupuję na zapas :)

    Dajcie znać co u Was zasługuje w lutym na miano ulubieńca! A może mamy jakiś wspólnych ulubieńców ?

    Pozdrowionka :*



    poniedziałek, 24 lutego 2014

    POD LUPĄ: kosmetyki Cetaphil

    Cześć!


    Dzisiaj przegląd kosmetyków Cetaphil.
    Najpierw może kilka informacji dla Was na temat mojej cery. Otóż posiadam cerę normalną w stronę suchej, mam jednak skłonność do wyprysków (nie wiem w sumie czy tak się da, no ale ja tak mam). W testowaniu kosmetyków bierze udział także moja mama, która posiada cerę mieszaną, także poniższe opinie są podparte również jej doświadczeniami.
    Trafiłam na te kosmetyki oglądając filmiki MakijażeKasiD (teraz Kasia D). Moim pierwszy zakupem kosmetyków tej marki była Emulsja micelarna (Cetaphil EM Do mycia).
    Skład

    Produkt ten można zakupić w SuperPharm ale także w różnych aptekach. Krótko mówiąc, z dostępnością nie ma najmniejszego problemu :) Jego cena to ok 40zł, przy czym muszę zaznaczyć że jest naprawdę wydajny. W moim domu stosują go 3 osoby i 1 opakowanie starcza na jakieś 1,5-2 miesiące.
    • Bardzo dobrze oczyszcza skórę, przy czym jest niesamowicie delikatny.
    • Będzie idealny dla każdego typu cery.
    • Nie ma uczucia ściągnięcia po jego stosowaniu.
    • Z powodzeniem usuwa makijaż twarzy i cienie do powiek (z tuszem i linerami radzi sobie już gorzej).
    • Nie wysusza skóry.
    • Ma neutralny zapach a właściwie to nie pachnie.
    • Ma przyjemną konsystencję.
    • Oprócz tego że oczyszcza to także pielęgnuje skórę, sprawia że jest gładka, pomaga w leczeniu zmian skórnych. 
    • Wygodne opakowanie
    Kiedyś poszłam z mamą kupić opisaną powyżej emulsję micelarną, w domu jednak okazało się że to coś innego. A mianowicie Balsam to twarzy i ciała (Cetaphil MD Dermoprotektor), pomyliłyśmy go przez bardzo podobne opakowanie, także uważajcie co kupujecie jeśli bierzecie to z półki :D
    Skład
    Nie pożałowałyśmy jednak tego zakupu. Okazał się świetnym kremem nawilżającym oraz balsamem do ciała. Kosztował również ok 40zł.
    • Świetnie nawilża i odżywia skórę twarzy i ciała.
    • Nie zapycha
    • Jest wydajny
    • Nie podrażnia
    • Pomaga w walce ze zmianami skórnymi (również na ciele)
    • Estetyczne opakowanie
    • Właściwie nie pachnie
    • Nadaje się do każdego typu cery
    • Nadaje się pod makijaż
    Naprawdę myślę teraz nad wadami i nic nie przychodzi mi do głowy. Jest naprawdę rewelacyjny ! Pamiętajcie że sekretem do dobrze wyglądając cery jest NAWILŻENIE. Zarówno w przypadku cery suchej jak i tłustej czy mieszanej.

    W poszukiwaniu czegoś bardziej nawilżającego na zimę, zdecydowałam się także na zakup  Kremu intensywnie nawilżającego ( Cetaphil DA Ultra). 

    Skład
     Niestety troszkę się przeliczyłam. Używam go codziennie na dzień, również pod podkład. Spisuje się dobrze ale bez szału. Moim zdaniem niczym nie rożni się od wcześniej opisanego balsamu jeśli chodzi o stopień nawilżenia, a spodziewałam się sporej różnicy. Kosztował ok 40zł.
    • Ma lekką konsystencję
    • Nie zapycha cery
    • Wygodne opakowanie
    • Jest bardzo wydajny
    • Jest delikatny i nie podrażnia
    • Nawilża ale nie intensywnie
    • Nie pachnie
    • Nadaje się do każdego typu cery
    • Nadaje się pod makijaż
    Tak prezentują się moje doświadczenia z produktami marki Cetaphil. Uważam, że każdy powinien przetestować te produkty. Szczególnie polecam je osobom które borykają się z trądzikiem :) Dla mnie byli to naprawdę wybawiciele, szczególnie emulsja micelarna! Zanim udacie się do dermatologa, przetestujcie produkty marki Cetaphil ! Oprócz tego zachowajcie higienę ! Nie wycierajcie swojej twarzy ręcznikiem, który wisi na wieszaku już kilka dni, ponieważ zbierają się tam zarazki UŻYWAJCIE RĘCZNIKÓW PAPIEROWYCH. Starajcie się także nie dotykać nadmiernie swojej twarzy.

    Pozdrowionka :*

    sobota, 22 lutego 2014

    Moje doświadczenie z Vezzi.pl

    Cześć!


    Dzisiaj kilka słów o biżuterii ze strony Vezzi.pl ! Bez zbędnego owijania w bawełnę przejdźmy więc do konkretów :) 

    Zamówienie 1:
    •   Gumka do włosów Rocky Złota 9,90zł



    • Kolia ok 17zł (niedostępna obecnie na ich stronie internetowej)


    Zamówienie 2:

    • Naszyjnik Na Łańcuchu Złoty 11,90zł



    •  Naszyjnik Kołnierz pełen korali Biały 29,90zł


    • Naszyjnik Girlanda Kwiatów Miętowa 28,90zł


    •  Kolczyki GRATIS


    I to już koniec :)

    Pierwsze zamówienie zaliczam w 100% do udanych. Zarówno kolia jak i gumka wyglądają tak jak było pokazane na zdjęciach na stronie internetowej sklepu. I sprawują się cudownie :)
    Z kołnierzyka i łańcucha z drugiego zamówienia również jestem zadowolona. Jedyne co mnie zdziwiło to to że łańcuch jest plastikowy. Całe szczęście póki się go nie dotknie to na taki nie wygląda, więc jest super :) Łańcuszek (do zapinania) przy łańcuchu mógłby być nieco dłuższy ale to jakoś przeżyjemy. Byłam niestety rozczarowana naszyjnikiem, który rzekomo miał być miętowy. Tak też wygląda (jak możecie zaobserwować) na zdjęciach. W rzeczywistości ten kolor jest zupełnie inny, zamiast ładnej pastelowej mięty otrzymujemy zieleń (żarówiastą miętę) w bardzo tandetnym wydaniu. Nie załamuję się jednak i traktuję to jako wyzwanie modowe pod tytułem "Jak skomponować tandetny naszyjnik, aby nie wyglądał tandetnie". Jak mi się uda to na pewno się o tym dowiecie. 

    Dużym plusem tego portalu są częste promocje, przy drugim zamówieniu udało mi się załapać na promocję 2+1. Z dostawą nie było najmniejszego problemu. Ostatnie zamówienie przyszło do mnie w ok 8 dni, dobrze zapakowane i zabezpieczone i do tego z miłą niespodzianką w postaci kolczyków :) Opłata za dostawę wynosi 7,50zł lub 12,00zł.

    Szczerze polecam Wam odwiedzenie strony Vezzi.pl. Sądzę, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. Oferta sklepu cały czas się powiększa, a na wyprzedażach możecie znaleźć rzeczy w bardzo atrakcyjnych cenach.

    Pozdrowionka :*

    środa, 19 lutego 2014

    Magiczna próbka...

    Cześć!

     

    Ostatnio z moją cerą działo się nie najlepiej. Już nie chodzi tu nawet o wypryski czy uporczywe wągry na nosie. Odnosiłam wrażenie, że moja skóra jest bez życia, podkład i korektor nie wyglądają na niej dobrze, choć próbowałam wielu sposobów. Nawet maść z wit.A ani oliwka nie działały jak zawsze. Nawet po nałożeniu maseczki nie widziałam jakiegoś lepszego efektu. Nie wiem co było przyczyną....może moja dieta która niestety ostatnio opierała sie na ogromnej ilości słodkości. 

    W poniedziałek wieczorem zaczęłam przeglądać próbki, które trzymam w szafce i tam znalazłam tę próbkę : 
    Jest to serum wypełniające zmarszczki marki Yves Rocher 35+ co zdecydowanie nie powinno być dla mnie gdyż mam lat 20. Jednak efekt po jego użyciu był spektakularny. Skóra była sprężysta, gładka, odżywiona, podkład wyglądał dużo lepiej i przyjemniej się go nakładało :) 

    Użyłam go dwa razy pod rząd na noc, bo chciałam zobaczyć jak działa. Gdybym zdecydowała się na jego regularne stosowanie to zapewne używałabym go 2-3 razy w tygodniu. 

    Zastanawiam się na kupnem pełnowymiarowego opakowania, co jednak nie przedstawia się tak kolorowo, ponieważ cena za 30ml produktu to 129zł. Teraz można go dostać w promocji za 89.00, a moja mama posiada w Yves Rocher kartę stałego klienta, więc może zniżka będzie jeszcze większa, także zobaczymy....

    Pozdrowionka :*

    piątek, 14 lutego 2014

    Słońce daje się we znaki

    Cześć !


    Mniej więcej od jesieni zeszłego roku cierpiałam na brak okularów przeciwsłonecznych. Bardzo podobają mi się ray bany, jednak nigdy nie myślałam o ich zakupie i zawsze kupuję w sieciówkach jakieś tańsze odpowiedniki. Oto mój zakup:

    Czym różnią się od tych, które posiadałam do tej pory ? Są matowe ! Nie ma to może jakiego większego znaczenia ale mnie się to jakoś bardzo podoba.
    Kupiłam je w CENTRO za 29.99zł  (żeby być bardzo precyzyjnym, choć w sumie zapłaciłam za nie i tak 30zł bo Pani nie miała wydać 1 grosza )

    Od wczoraj na moich paznokciach gości lakier z Golden Rose z serii Paris w kolorze nr 60, piękna, klasyczna czerwień, żeby uzyskać głębszy efekt zdecydowanie trzeba nałożyć dwie warstwy :)
    Sam lakier bez żadnego top coatu  trzyma się słabo. Wcześniej zarówno pod lakier jak i na niego używałam odżywki z Eveline SOS dla kruchych i łamliwych paznokci i muszę przyznać że spisywała się dość dobrze. Ostatnio jednak pragnęłam przetestować coś innego. Od jakiegoś czasu czaję się na ESSIE Good to go ale postanowiłam z tym zakupem jeszcze poczekać i zakupiłam produkt Sally Hansen Double Duty :
    Oczekiwałam oczywiście, że będzie przedłużał trwałość lakieru i rzeczywiście to robi, choć nie w takim stopniu jak bym sobie tego życzyła. (Przynajmniej w połączeniu z lakierem Golden Rose, zobaczymy jak będzie spisywał się w innym połączeniu). Miałam też cichą nadzieję, że dodatkowo będzie przyspieszał wysychanie lakieru (co podobno robi Good to go) ale niestety się przeliczyłam. 
    Do jego zalet na pewno możemy przypisać to, że nadaje on ładny błysk, ma świetny pędzelek i sądzę, że będzie bardzo wydajny, ponieważ naprawdę nie trzeba go dużo aby pokryć płytkę paznokcia.

    A czego Wy używacie jako top coat i base coat? Podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami ! :D

    Pozdrowionka :*